Hej wszystkim.. :c
Ja dzisiaj w fatalnym humorze, bo stało sie u mnie coś, z czym po prostu nie mogę spobie poradzić. Straciłam najlepszą przyjaciółkę, która jest dla ,nie całym światem, całym życiem. Ja po prostu nie potrafię bez niej żyć. Znamy się od 7 lat. Obiecałyśmy sobie, że będziemy na zawsze. Przetrwałyśmy tyle lat, żeby teraz wszystko się zepsuło.. :"( nie mam siły już na nic. Osoby , które mnie dobrze znają, wiedzą, że nie nawidzę płakać, a przed wczoraj jak weszłam do szkoły i zobqczyłam swo przyjaciółkę Szabcię przy szawkach w szkole, to podeszłam do niej przytuliłam ją, ona mnie i zaczęłam płakać. Po prostu łzy same nalecisły mi do oczu. Chociaż wspiera mnie teraz dużo osób to ja nie potrafie żyć bez niej... :c no cóż, jak się mówi trzeba żyć dalej ale w moim wypadku to raczej nie wypali .. :c
Oki ja kończe, nie mam siły więcej pisać wybaczcie paa :* :c
środa, 26 lutego 2014
MUSI BYĆ LEPIEJ
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz