niedziela, 23 marca 2014

Cudowna sobota

Hej wszystkim c: nawet nie wiecie, jaką wczoraj miałam cudowną sobotę *-* było poprostu mega <3

*A zaczęło się tak*

Wstałam o 9:00 ogarnęłam pokój i siebie, zjadłam śniadanie i ok 11 jechałam na malte. Na miejscu byłam ok 12 i spotkałam się z Lisiaczkiem, Woźniaczkiem i Wiką. Potem doszli do nas jeszcze inni ludzie których serio trochę było tak więc wybaczcie nie będę wymieniać, bo nie chce nikogo pominąć. Po tym jak naznaczyłam wszystkich rysując im serduszka na nadgarstku poszliśmy do galerii coś zjeść. Po drodze oczywisc bylo duużo śmiechu bo jak zawszs biegliśmy na szage pez Baraniaka hahahha :D po tym jak każdy coś zjadł wyszlismy na dwór i było zajebiście :3 zrobiliśmy krwawego Zbyszka haha bo Kasia wylała kethup na ziemie a my żeby w to nie wejsc polozylismy na tym husteczki i namalowalismy oczy i buzie aby milo wygladalo :3 robilismy duuużo zdjęc pisalismy po sobie moim markerem który się wykonczył a nowy byl !! XDDD WSZĘDZIE NA MALCIE SĄ NASZE SLADY XDD no potem o 13:38 napisał do mnie Patryk czy mogę sie z nim spotkać, to zadzwonilam do niego i powiedzialam ze jestem na malcie i moze do mnie przyjechac. Dotarł przed pętnastą hahaah XDD poszlismy do mc jeszcze z Lisiakiem i Zuzią zeby Patryk cos zjadł i wyszlismy znowu na dwór. Aha i jeszcze w czasie czekania na Patryka dotarły do nas Anita z Djahidą haha i było śmiechowo XD no to po wyjsciu miwlismy isć z Patrykiem się przejsc wokół malty ale to 1,5 godziny a ja mialam godzine tylko, tak więc posiedzielismy jeszcze 30 min z całą ekipą i patryk powiedział, że mnie odprowadzi na śródkę. Szliśmy przez cały czas rozmawiając i ja sie meega dzowiłam, że taki nerd jak Ptysiek oderwał się od Lol'a XDD a on powiedział, że woli się spotkac ze mną niż grać w lol'a. To było mega kochane *-* no to pojechalismy na tą śródkę i dojechalismy tam 16:56 więc ja miałam 24 min do busa a Patryk 6 min po mnie. Ale przez caly czas rozmawialismy, jejku dawno się z nim nie widziałam tak ponad 15 min XDDD no i ogl bylo fajnie pożegnalismy się ja znowu prawie wbiegałam do autobusu XDD no i jak tylko wsiadłam to sie okazalo ze mam neta wiec bylo ok. mialam beke bo na jednym z pystanków na ławce leżał jakiś facet z butelką haahha XD Dotarałam do domu koło 18 i reszte wieczoru spedzilam z Mamą tatą bratem i wujkiem c:

-----------------------------------

To chyba tyle na dziś c: jutro poniedziałek, nowy tydzień się zaczyna, tak więc powodzonka i miłego wieczoru !! <3
Ps kilka zdjątek:
pierwsze 2 ja i Szabcia (czwartek, posnania, czekamy sb na Ptysia, Wojtka i Julie)
3,4,5  ja, Zuzia i Lisiak i Wika (wczoraj na malcie)
6,7,8 tak bardzo mi nudno teraz .-.

piątek, 7 marca 2014

NAJGORSZA CHWILA W MOIM ŻYCIU

Hej.. :c dziś znów na smutno bo ja jestem smutna i przygnębiona.
----------------------------------------

Dzisiaj nie będę pisać zbyt durzo, bo same obrazki podają przyczynę mojego smutku. Tak jest, kiedy dowiadujesz się, że dla osoby, która BYŁA, JEST I BĘDZIE NA ZAWSZE dla Ciebe najważniejsza, ty ZNACZYŁAŚ, ZNACZYSZ I BEDZIESZ ZNACZYĆ, tyle co nic. Chociaż nie raz mowiła Ci ta osoba, że jesteś wszystkim dla niej, że już wszystko będzie dobrze to kłamała, albo zdając sobie z tego sprawe albo nie patrząc lub źle intempretuąc swoje uczucia. A ty w to wsystko wierzyłaś i tak się narodziła nadzieja, ta choerna nadzieja, na HAPPY END ale co ? Nic. Informuję więc, że to jest strasznie chujowe uczucie, czuć się zastąpionym... :c

----------------------------------------

Dziękuję wszystkim tym, którzy to czytają i którzy muszą mnie znosić taką. Jesteście wielcy :)

niedziela, 2 marca 2014

Siatkówka moim życiem <3

Hej hej wszystkim ponownie :))
W mojej pierwszej nitce napisałam, że trenuję siatkówkę, dzisiaj chciała bym wam opowiedzieć :)
Taj więc, trenuję siatkówkę od początku 6-tej klasy czyli od 3,5 roku. Jestem w klubie UKS CHETMAN SOBIESKI. Siatkówka jest moją pasją, moim życiem, pinieważ kiedy gram, czuję się sobą, jestem prawdziwa w tym co robię a to jest dla mnie najważniejsze :D co tydzień w soboty jeździmy na mecze lub gramy je u nas w klubie (na sobieskiego, sz.p nr 15). Ma to swoje plusy i minusy niestety. + to np. Mogę grać i reprezentować nasz klub, jeździmy po wielu miastach takich jak np. Turek, Gostyń lub Złotów w którym byliśmy w tą sobotę (1.03).
Sporym - jest to, że nie mam przez to zbytnio czasu na spotkania z przyjaciółmi i znajomymi.. :c.  W tygodniu nauka i treningi, w soboty mecze a w niedziele nauka na spr na ko.ejny tydzień... :c W klubie na meczach gram z nr 7. Niby to tylko numerek ale tak jak by sie do nigo przywiązałam bo gram z nim już od 2 lat. W piątek moja trenerka chciała mi zmienić numer ale zaczęłam się jej stawiać, że moja jest 7 i nie będę grać w rzadnym innym hahaha tak tak mądra ja :D. Po tym skonczonym sezonie, przechodzę do kadetek, czyli do wyższej grupy i tam pogram jeszcze 2 lata i koniec, ponieważ żeby iść gdzieś dalej jestem niestety za niska :c no ale cóż, mam nadzię, że nie skonczę na dobre z siatkówką =)
No to chyba tyle na dziś tak więc papapa do następnego razu ^^